POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Kultura powinna przestać być luksusem
Oprac. Beata Maciejewska i Magda Piekarska 2010-12-16, ostatnia aktualizacja 2010-12-16 19:20:53.0
Podczas debaty w redakcji "Gazety Wyborczej" na temat szans Wrocławia w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku szefowie wrocławskich instytucji kulturalnych zastanawiali się, co zrobić, by tę rywalizację wygrać (…)

Robert Gawłowski, dyrektor Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu:

Bez względu na wynik naszych starań ich wartością będzie strategia kultury dla miasta i województwa. To powinno uciąć wszelkie ględzenia i kwilenia, gdyby się jednak nie udało.

Jeśli chodzi o "Przestrzenie dla piękna", traktuję to sformułowanie jako metaforę. Według mnie to nie tyle kategoria estetyczna, co raczej poznawcza. Widzę w tym haśle otwartość, tolerancję, życzliwość, gotowość do komunikacji. Przestrzeń dla piękna to dla mnie przestrzeń fizyczna, taką jest np. przestrzeń Pawilonu Czterech Kopuł, a także przestrzeń społeczna, mentalna.

Kiedy jednak mówimy o kulturze, pojawia się też słowo "edukacja". Instytucje kultury wypracowują różne jej formy, wielokrotnie kierując się raczej intuicją niż badaniami. Żeby mówić o zaspokojeniu potrzeb, musimy wsłuchać się w te potrzeby. Zdefiniować bariery i dopiero wtedy starać się je usunąć. Tymczasem często krytykujemy, odrzucamy, ośmieszamy, nie poznając.

Zostaliśmy wychowani w przeświadczeniu, że Wrocław to stolica regionu. A w wielkim regionie mogą być środowiska wykluczone nie tylko geograficznie, lecz także kulturalnie. Co z tym zrobić? Obawiam się form socjalistycznego realizmu - władza lepiej wie, jak uszczęśliwić obywateli. A dziś propozycji jest tak wiele, że młody człowiek sam dokonuje wyboru. Nadawców jest mnóstwo, powinniśmy więc zapytać, czym przekonać odbiorcę. Bo mamy wiele ważnych festiwali, wielu uczestników, a z drugiej strony - obszary patologii społecznej, u których podstaw leży wykluczenie. Tylko musimy pamiętać, że ludzi nie da się uszczęśliwić nawet najpiękniejszym spektaklem. Trzeba się zastanowić, czy to jest ten prezent, na który czekają.

Nasza wytwórnia już niedługo będzie instytucją na miarę stolicy kultury - powstają tam Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych pod kierunkiem Zbigniewa Rybczyńskiego. Trwa już adaptacja dużej hali zdjęciowej - wspólnie z programistami z Politechniki Wrocławskiej - która stanie się przestrzenią cyfrową. Prace nad WSTW zakończą się w maju 2012 roku. To jest właśnie nasz wyścig, w którym lotną premią może być tytuł stolicy kultury. A odzyskiwanie piękna ma dla mnie bardzo bliski wymiar - po zakończeniu przyszłorocznego Europejskiego Kongresu Kultury i festiwalu teatralnego Dialog do Pawilonu Czterech Kopuł wejdzie wykonawca, który rozpocznie tam remont. Cieszyłbym się bardzo, gdyby udało się ten budynek odzyskać dla sztuki.